Michał Obiegło: Lubuska PO kontynuuje wycinanie Gorzowa na listach do parlamentu

Władze wojewódzkie Platformy Obywatelskiej zdecydowały, którzy kandydaci będą ubiegać się o mandaty w wyborach do sejmu i senatu. Obecny skład to kontynuacja marginalizacji Gorzowa.

Pierwsze miejsce na liście do sejmu przypadło przewodniczącej lubuskiej PO Bożenie Bukiewicz, na drugim miejscu jest Stefan Niesiołowski, a dopiero na trzecim miejscu jest Krystyna Sibińska. Na liście do sejmu nie znalazło się miejsce dla posła Witolda Pahla, którego partia chce wystawić jako kandydata do senatu okręgu gorzowskim.

Zgodnie z oczekiwaniami, negatywnie została oceniona kandydatura dotychczasowego senatora, Henryka Woźniaka.

Do senatu w okręgu Nowa Sól – Żary startować ma prezes Falubazu Zielona Góra, Robert Dowhan.

Na pozostałych miejscach do sejmu znaleźli się obecni posłowie: Bogdan Bojko z Nowej Soli, Klaudiusz Balcerzak ze Sławy oraz Bożena Sławiak z Sulęcina.

Jaka reprezentacja Gorzowa w parlamencie?

Obecna, i tak dość licha reprezentacja parlamentarna Gorzowa – trzech posłów: Witold Pahl (PO), Elżbieta Rafalska PiS i Jan Kochanowski (SLD) oraz senator Henryk Woźniak (PO) – może się jeszcze zmniejszyć.

Jeśli w Gorzowie utrzyma się silny sentyment antypisowski, tzn. PiS wprowadzi tylko jednego kandydata do sejmu (najprawdopodobniej Rafalską), a dotychczasową popularność w Gorzowie utrzyma PO, to pozycja Gorzowa w parlamencie  może się jeszcze osłabić w stosunku do obecnego stanu.

Zagadką będzie wynik Krystyny Sibińskiej. W wyborach na prezydenta Gorzowa osiągnęła katastrofalny wynik 17,6 proc. na tle 28,5 proc. PO w wyborach do Rady Miasta.

Nie ma wątpliwości, że to celowa gra na osłabienie poseł Bożeny Bukiewicz. Fatalny wynik Sibińskiej w wyborach samorządowych pokazał dobitnie, że nawet w Gorzowie, jednym z twardych punktów PO w Polsce, nie cieszy się ona popularnością.

Wprawdzie do sejmu wchodzą kandydaci z największą liczbą głosów, niezależnie od pozycji na liście, ale z reguły najwięcej głosów dostają trzej pierwsi oraz ostatni kandydat na liście.

Po takim pogromie gorzowskich kandydatów ciekawe wydaje się, zachowanie gorzowskiego elektoratu.

Jak widać tzw. grupa S3 – Sibińska, Surowiec, Sobolewski dopięli swego eliminując Henryka Woźniaka. Było to jednak zwycięstwo poniekąd pyrrusowe, bo nie wiadomo, czy ktokolwiek z wymienionej trójki znajdzie się w sejmie. Atutem Sibińskiej może być fakt, iż Bukiewicz nie zdobędzie zbyt dużo głosów w Gorzowie. Nie wiadomo jednak, jak zachowają się gorzowscy wyborcy w stosunku do Niesiołowskiego, obecnego wicemarszałka, który niedawno zaznaczył swoją obecność w Gorzowie, rugając redaktora Bodnara z Radia Zachód podczas konferencji prasowej.
Rozsądek nakazywałby głosowanie na gorzowskich kandydatów. Czy jednak wyborcy są rozsądni? Niesiołowski jest niezwykle medialnym politykiem i w starciu z relatywnie mało znaną Sibińską może zdobyć dużo głosów, co niewątpliwie zaszkodziłoby Sibińskiej, która nie ma szans na poparcie poza Gorzowem.

Twardy elektorat PO w Gorzowie będzie miał ciężki orzech do zgryzienie kogo poprzeć. Wielkim zaskoczeniem jest także wysłanie do senatu Witolda Pahla. O ile dla Henryka Woźniak senat był celem, o tyle decyzja o kandydaturze Pahla może być dla niego karą.

Ostateczne decyzje o kandydatach ma podjąć zarząd krajowy PO. Najprawdopodobniej nastąpi to w czerwcu.

Facebook Twitter
Tagi:

Michał Obiegło

Założyciel i redaktor naczelny serwisu infoGorzow.com . Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim na specjalizacji dziennikarstwo online. Odbywał staże m. in w "Dzienniku Gazecie Prawnej", "Wprost" i "Warsaw Business Journal" . Miłośnik Gorzowa.