Sześć razy NIE dla Filharmonii Gorzowskiej

Już za niecały miesiąc zostanie otwarta Filharmonia Gorzowska. Przedstawiamy sześć powodów,  dlaczego ta inwestycja  w takim kształcie i na obecnych warunkach nigdy nie powinna zostać zrealizowana.

1.Koszty budowy

Przeliczając koszty budowy na liczbę miejsc Filharmonia Gorzowska jest najdroższą inwestycją tego typu w Polsce.

 

Prezydent Jędrzejczak zaserwował nam obiekt, na który naszego miasta nie stać. Budowa Filharmonii Gorzowskiej, najdroższej publicznej inwestycji w historii Gorzowa, kosztowała ponad 130 mln zł. Z  powodu nieudolności przy organizacji przetargów jej  koszty wzrosły dwukrotnie w stosunku do pierwszego przetargu, który wygrała gorzowska firma Interbud-West. W przeliczeniu kosztów budowy na liczbę miejsc w salach koncertowych (ok. 800) jeden fotel w Filharmonii Gorzowskiej kosztuje ok. 160 tys. zł i jest zdecydowanie najdroższa tego typu inwestycja w Polsce. Użycie betonu architektonicznego do budowy, nie dość, że zawyżyło koszty budowy, to jeszcze zniechęciło wiele firm do udziału w przetargu. Wykorzystanie tego budulca doprowadziło również do sporu z wykonawcą, firmą Polimex Mostostal, a dochodzenie w tej sprawie prowadzi gorzowska Prokuratura.

2. Koszty utrzymania

Prezydent Jędrzejczak stawia pomnik, po którym pozostaną nie tylko długi, ale również rachunki za utrzymanie obiektu. Jeśli niektórzy myślą, że po spłaceniu długów zaciągniętych na budowę – w zeszłym roku miasto zadłużyło się na 95 mln zł, z czego duża część poszła na budowę Filharmonii – srogo się zawiodą. Problemy finansowe związane z Filharmonią Gorzowska rozpoczną się być może dopiero po rozpoczęciu jej działalności. Według szacunków bieżąca działalność Filharmonii Gorzowskiej ma kosztować 5-10 mln zł. Dla porównania dotychczasowa dotacja miejska dla wszystkich instytucji kultury w Gorzowie wynosiła ok. 5 mln zł.

3. Lokalizacja

Zielone linie oznaczaja obszar historycznego starego miasta w Gorzowie. Czerwone kropki oznaczaja instytucje kultury i sztuki oraz uczelnie. Czerwony kwadrat obecną lokalizacje Filharmonii Gorzowskiej, a zielony proponowaną – w miejscu byłej centrali rybnej przy Parku Wiosny Ludów.

Gorzów zmaga się z olbrzymim problem wyludnienia centrum. Największe osiedla znajdują się daleko, a śródmieście okupowane jest przez kilkadziesiąt oddziałów banków, które zamykane są o godz. 17. Skutek? Wieczorem Gorzowskie śródmieście świeci pustkami. Filharmonia Gorzowska mogła być ciekawym uzupełnieniem oferty Jazz Clubu pod Filarami, bo część koncertów Gorzów Jazz Celebrations ma odbywać się właśnie tam. Usytuowanie Filharmonii np. w miejscu byłej centrali rybnej przy Parku Wiosny Ludów byłoby dużym bodźcem rozwojowym dla śródmieścia. W obecnym układzie kolejna ważna dla życia miasta instytucja jest na obrzeżach – Teatr im. Osterwy, Muzeum Lubuskie, Spichlerz, Miejski Ośrodek Sztuki znajdują się daleko od historycznego Starego Miasta w Gorzowie. Z powodu nieprzemyślanych koncepcji ul. Hawelańska i pl. Katedralny stają się punktem przejściowym między przystankiem autobusowym, a bulwarem nad Wartą.

4.Celowość

Przy budowie Filharmonii poważnie zostały zaburzone zasady priorytetu inwestycji oraz zrównoważonego rozwoju miasta. Działanie władz przypomina bardziej zachowanie studenta, który ostatnie pieniądze przeznacza na koncert ulubionego zespołu zamiast na jedzenie. Pomijając koszty inwestycji, zasadne jest pytanie o sens budowy Filharmonii. W XXI wieku w Gorzowie ciągle istnieją domy bez dostępu do kanalizacji. Setki zabytkowych kamienic z przełomu XIX i XX wieku rozsypują się na naszych oczach, podczas gdy Gorzów serwuje salę koncertową dla kilkuset melomanów.

5. Repertuar

Już samo otwarcie Filharmonii Gorzowskiej, na którym zagrać ma m.in. Majka Jeżowska, kabarety czy zespoły tańca ludowego pokazują, że w nie ma popytu na muzykę klasyczną. Aż dziw, że znakomity dyrygent Krzysztof Nowak zdecydował się na taki repertuar. Oficjalnie ubiera się to w słowa o różnorodności. W rzeczywistości pokazuje to tylko zupełny brak zrozumienia potrzeb mieszkańców i gorzowskich ludzi kultury. Po co dublować zadania Miejskiego Centrum Kultury, który ma przeznaczony na tego typu występu amfiteatr i klub Magnat? Dotychczas świetnie role, jakie ma przejąć Filharmonia, wypełniały także Teatr Osterwy czy np. Grodzki Dom Kultury. Serwując repertuar popowo-ludowy obok muzyki klasycznej, włodarze przyznają, że nie ma dużego zapotrzebowania na tą ostatnią w Gorzowie.

6. Rozwój kultury w Gorzowie

Szkoła Muzyczna przy ul. Teatralnej

Filharmonia Gorzowska nie będzie bodźcem do rozwoju młodych gorzowskich muzyków. Obiekt pierwotnie miał być Centrum Edukacji Artystycznej, czyli kompleksem szkół muzycznych z salami koncertowymi. Kształcić się tam miały przyszłe pokolenia gorzowskich muzyków, na bazie których tworzona miała być Filharmonia. W wyniku problemów finansowych powstały tylko sale koncertowe, w których grać będzie orkiestra składająca się z 25 muzyków spoza miasta, a tymczasem gorzowskie talenty dalej będą się uczyć w rozsypujących się szkołach muzycznych przy ul. Chrobrego oraz Teatralnej.

 

Facebook Twitter

Michał Obiegło

Założyciel i redaktor naczelny serwisu infoGorzow.com . Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim na specjalizacji dziennikarstwo online. Odbywał staże m. in w "Dzienniku Gazecie Prawnej", "Wprost" i "Warsaw Business Journal" . Miłośnik Gorzowa.